Adasiu, proszę cię, uspokój się. Już siódmą godzinę piszesz jeden akapit. Zostaw to. Odłóż telefon, wyłącz komputer. Chciałeś jeszcze coś zrobić, tak? Jaki ty dzielny jesteś, Adasiu. Ale to wszystko bez sensu, przecież wiesz. Siadaj. Daj już spokój i z pracą, i ze wszystkim. Siadaj. Posiedź sobie. I tak nie ma sensu. Wszystko […]

Czytaj dalej

    A tak dobrze się ten dzień zapowiadał! Słoneczko nie za małe, nie za ciepłe, nie za nisko. Chmurki wełniane, czyste, lekkie. Ciekawa robota, fajne rzeczy do porobienia. A tu proszę, przyszła. Drzwi zamknięte, a weszła. W oknie szpara ledwie, dla wentylacji tylko, a jest. Siedzi. Krzesło sobie do stołu przyciągnęła i gapi się […]

Czytaj dalej