Miniatury literackie. Blo(k) z myśli dojrzałego mężczyzny.

Autor

Popularne

Mężczyzna zrywający kwiatki

  Czy Białołęka to od białych łąk? Czasy mamy takie, że wystarczy zaguglać i godzinami zgłębiać wiedzę jednych lub głupotę innych. Ale czy prawdziwy mężczyzna powinien tak po prostu guglać? A gdzie wysiłek, pot i krew, heroizm?       ― A czy ja jestem mężczyzną, skoro zrywam kwiatki? ― zapytałem się w nagłym zdumieniu.     […]

Żegnaj laleczko, czyli koniec z tęsknotą za niemożliwym

  Brnę przez pozostałości po czterech dniach deszczu. Ani jednego suchego miejsca. Część czeka na słońce, część wartko spływa do rzeki. Myślę, jak się pogodzić z odrzuceniem? Co zrobić? Boli cholernie. Marzę, żeby spłynęło to ze mnie wreszcie i przyszedł spokój. Albo wyparowało. Wszystko jedno. Zostańmy przyjaciółmi – powiedziała. Kurwa, co to za przyjaźń, która […]

Melancholia

    A tak dobrze się ten dzień zapowiadał! Słoneczko nie za małe, nie za ciepłe, nie za nisko. Chmurki wełniane, czyste, lekkie. Ciekawa robota, fajne rzeczy do porobienia. A tu proszę, przyszła. Drzwi zamknięte, a weszła. W oknie szpara ledwie, dla wentylacji tylko, a jest. Siedzi. Krzesło sobie do stołu przyciągnęła i gapi się […]

Najnowsze wpisy

Myśli zgarbione

  Cisza? Nie. To rodzaj burzy. Rzadki bardzo, wręcz niebywały.      Pochowali się. Nie ma ich. Nawet Baba nie wychodzi na papierosa. Nawet Mójboże nie przesiaduje na Houellebecqu, jak to miał od niedawna w zwyczaju. Chociaż nie, oczywiście że nie wszyscy. Siostra Ewelina przechadza się spokojnie po pokoju. Różaniec trzyma w jednej dłoni, biblię […]

Powrót?

Kot zamiauczał żałośnie. Mleka brak. Papierosów. Postanowiłem pojechać do Żabki. Wąskimi uliczkami snułem się autem za autobusem. Słuchałem markotnego aktora, który czytał powieść Żulczyka, przedstawiającą Warszawę, jakiej nie znam. Ciekawe znudzenie, albo znudzone zaciekawienie.      Na chodniku zobaczyłem mężczyznę, który wziął dziecko na ręce i zaczął biec na przystanek. Nie miał szans zdążyć. Zatrzymałem […]

Nowy Świat

  Sobota. Dla wielu Wielka lub po prostu wolny dzień, dla innych paschalna, a jeszcze innych Jare Gody. Siedzę przy kawiarnianym stoliku na Nowym Świecie. Księżyc w pełni przygląda mi się badawczo. Pierwszy dzień wiosny, kulturowo rzecz traktując, zaowocował ciepłym wieczorem, który wzmacnia tchnienie nadziei na odnowę, odrodzenie sił witalnych, odmłodzenie, dobre plony.       Cieszę się […]

Krzywe Koło 53

  Kamienice Starego Miasta. Powstały z prochu. Nie same. Krwią wielu rąk, potem wielu czół. Miasto jeszcze nie zdążyło wybielić ścian i bruku ledowym światłem. Jest tajemniczo, wiele półcieni, ciemnych zakamarków. Jak w duszy.       Ulica Krzywe Koło zawiodła. Na Rynek i dalej na Krakowskie Przedmieście. Ręce szukały ciepła. Ciepła w kieszeniach spodni. Blisko ciała. […]

W Tu

  Ciekawe, czy wszyscy odwiedzający zauważyli, że słońce w Tu jest zawsze spowite. W Tam rzadko, trzeba być bardzo uważnym, żeby to spostrzec. Nie chodzi o chmury, bo te zawsze uczynią słońce bezradnym, raczej o niedomówienie w istnieniu. W Tu świeci inaczej. Grzeje i ciało, i duszę, ale nie dociera na dno serc. Przed Tu jest pełne, […]

Natasza

           Zawibrował telefon. SMS od Marty:      Bardzo chce cie zobaczyc      Marek westchnął, zastanowił się chwilę, odpisał:      Ja Ciebie tez. Przyjedz do mnie.      Cos ty nie mam czasu przeciez wiesz ile mam na glowie Ty przyjedz      To przyjedz gdy bedziesz miala czas.      Hej O co chodzi? Cos sie stalo?      Chce sie przekonac czy jestem dla […]

Interpretacja

  Drobniutki śnieg chłonął świąteczną iluminację miasta. Teraz każdy może zostawić ślad. Zostawiam.         − Dzwoniłeś wczoraj do mnie?       − Tak. Było zajęte. Długo.       − Coś się stało? Późno dzwoniłeś.       − Było mi smutno. Potrzebowałem ciebie. Nie oddzwoniłaś.         Wnikam w zimę, przesiąkam ją, zamrażam. Steruję […]

Tętniak

    Trzeci miesiąc upałów. Ósma rano a skwar nie do zniesienia. W południe miasto zacznie gnić. Świat zmierza ku zagładzie. Dla zysku potężnych koncernów ziemia przestanie istnieć. Czy w obliczu nadchodzącej katastrofy jakiekolwiek normy moralne są ważne? Czym jest człowieczeństwo w takiej sytuacji?       Wczoraj odebrali mu śledztwo dotyczące dodawania do żywności szkodliwej substancji, wywołującej określone objawy […]

Światy

    Siedzę w barze, blues sączy się ciepłą nostalgią z głośnika, barmanka o malutkim biuście nalewa mi whisky. Uśmiecham się, gdy uświadamiam sobie, że lubię whisky i małe piersi. Niekoniecznie razem.       − Na pewno bez lodu, coli? – pyta.       Kiwam głową. Sączę złociste zapomnienie i oddaję się ulubionemu zajęciu: […]

Strony

      − No co tak siedzisz, Facecie? – Pan Egiryk podszedł zatroskany, pogłaskał czule. – Smutno ci, tak?       − Czas jest najlepszym przyjacielem człowieka – powiedział Pan Tarei,  wycierając włosy ręcznikiem w serduszka.       − No chyba żartujesz! – oburzyła się Madmu Łazel, nakładając krem przeciwzmarszczkowy.       − O to […]