Opowieść fantastyczna.   Osoby: Facetbuk Barba – mała, nie większa od dłoni, żyjąca na regale z książkami w pokoju Facetbuka, bohaterka kilku miniatur Kot Fantazyl – kot z fantazją   To ma być wrzesień? Godzina osiemnasta, dwadzieścia siedem stopni. Słońce wściekłe. Tuż nad wodą wisi, a jeszcze skwierczy. A tak chciałem posiedzieć sobie cichutko, […]

Czytaj dalej

1 Od pewnego czasu jaja kojarzyły mu się wyłącznie z lubieżnością, a jak na złość w każdej restauracji na śniadanie serwowano przede wszystkim jajecznicę. Poirytowanie rosło, gdy zachodził do kolejnych lokali. W końcu zrezygnowany klapnął na krzesło w kawiarni. Nie miał sił iść dalej. Zamówił kawę i drożdżówkę. Jaja wzbudzają dzikie żądze, a dla niego […]

Czytaj dalej

  Wiosna? Ach, to ty? Wróciłem późno i zmęczony. Zapaliłem lampkę i klapnąłem na fotel. Objął mnie czule. Zamknąłem oczy i w zaufaniu oddałem się jego przepastności. — Nareszcie w domu — mruknąłem do siebie. — Nareszcie spokój i cisza. Nie wybrzmiało mi w głowie jeszcze ostatnie słowo, gdy usłyszałem coś w rodzaju chlupania. Otworzyłem […]

Czytaj dalej

 Baśce   Słońce. Tężeje w łagodnym drżeniu nad horyzontem. Nie odsłaniając zębów obnażyło gąbczastą ziemię na zboczu. Pożarło kołdrę, zmieniło stan. Siadam na zwalonym drzewie. Pień na brzegu, korona w lodzie. Rzeka nieruchoma, zamarznięta, jak martwa. Samolot. Dwa. Słyszę ich buczenie. Loty ćwiczebne. Zawsze w niedzielę latają. Koła robią. Od lotniska, nad rzeką i do […]

Czytaj dalej

  Co za mgła! Gęsta, zwiewna, uroczysta! Aż chce się dziękować za tę wspaniałość. Tylko komu? No, to właśnie jest pułapka na niewiernych. Sięgam po telefon, aby zrobić zdjęcie. Kadruję przedzierające się światło, barwy liści wciąż szumiących niewyraźnie. Naciskam przycisk. „Brak miejsca.” – pojawia się komunikat na ekranie telefonu. Brak, wrak, srak, na opak — […]

Czytaj dalej