Od kilku dni pies namolnie uprasza się o uwagę. Nie odstępuje mnie, bodzie z masłem w oczach, łasi się, zieje znacząco, podstawia się do pieszczot, chce jeść ze mną, spać ze mną, kupować, gotować, pić, wynosić śmieci, wszystko i razem. A im więcej daję jej swej uwagi, tym intensywniej domaga się jeszcze. Zacząłem się […]

Czytaj dalej

 Anicie   Ciepło, przyjemnie. Wystawiam twarz. Światłość przyzywa mgłę. Powoli unosi ją i zagarnia odkrywając świergot w skrytości. Pies się wybiesił i siedzi obok. Patrzymy. Ja na refleksy, ona na kaczki. Mi rodzą się słowa, psu cieknie ślina. Szepczę do niej. Patrzymy na siebie z ufnością. Głaszczę, podnoszę jej wargę. Jęzor i kieł, jak miłość […]

Czytaj dalej

  Nie widzi drugiego brzegu, nie widzi mostu. W mlecznej wilgoci dźwięki rozchodzą się przeciwnie. Słyszy więcej niż zwykle. Jakby miał wrażliwość wilka. Gdzie jest? Nowy Jork? Paryż? Rzym? Kraków? Warszawa? Gdzieś. Głęboko między. Słyszy słowa kobiet. Tych najważniejszych w jego życiu po. Nie z ust, ich wargi nie poruszają się, to obrazy, nieruchome. A […]

Czytaj dalej

 Baśce   Słońce. Tężeje w łagodnym drżeniu nad horyzontem. Nie odsłaniając zębów obnażyło gąbczastą ziemię na zboczu. Pożarło kołdrę, zmieniło stan. Siadam na zwalonym drzewie. Pień na brzegu, korona w lodzie. Rzeka nieruchoma, zamarznięta, jak martwa. Samolot. Dwa. Słyszę ich buczenie. Loty ćwiczebne. Zawsze w niedzielę latają. Koła robią. Od lotniska, nad rzeką i do […]

Czytaj dalej

  Sobota. Wolna. Żadnych obowiązków. Pragnę, by była wyjątkowa. Zasłużyłem na to! Czuję dłonie słońca na policzku. Przeciągam się. O! Morning pride! Mężczyzna wraca do życia! Uśmiecham się zadowolony. Przedłużam chwilę wstania. Kokoszę się w łóżku, rozkosznie. Przewracam się na brzuch. Bodzie mnie coś w udo. Macam obce ciało. Ziemniak. Pies nie dojadł. Lepki i […]

Czytaj dalej

  Jak donosi Dziennik Półroczny, w trakcie budowy drogi w Izraelskiej miejscowości, której nazwy i tak nie da się wypowiedzieć, odkryto dzban sprzed ok. 4000 lat. Gdy archeologom wypadł z ręki i zmienił się w pył, odkryli zwój papirusowy. Wstępne badana wykazały, że jest to tekst, który najprawdopodobniej jest częścią zaginionej Świętej Księgi ludności z […]

Czytaj dalej

  Dziwnie. Jakby ktoś mnie obserwował. Obracam się na drugi bok i zakrywam. Niepokój włazi pod kołdrę. Wysuwam głowę i patrzę w okno. Świta. W mroku pokoju dostrzegam postać w fotelu. Przecieram oczy. Nie znika. Włosy w nieładzie, oczy rozbiegane, zęby pożółkłe i nierówne, ramiona spięte. Siedzi krzywo, z jedną nogą podciągniętą. Przemienia się. Część […]

Czytaj dalej

  Cisza. Siedzę w jej środku. Oczy zamknięte, plecy proste, nogi skrzyżowane, dłonie otwarte na kosmos. Przepona łonowa regularnie wypycha powietrze w górę, po barki. Rytm, powtarzalność, wyciszenie. Nie udaje mi się całkiem wyciszyć myśli. Nautilusem przemierzam umysł. Usuwam próchnicę uczuć. W ustach wciąż jeszcze smak paprykarzu z piaskiem po niedawnej zażyłości. Gdzieś w głębinach […]

Czytaj dalej

  Kawiarnia przy Chłodnej. Lubię ją. Ma klimat, który mi pasuje. Rozmawiam z przyjacielem. Jest dziennikarzem w TVN. Kiedyś mi mówił, że potrzebuje dobrych tematów społecznych, że jakbym miał coś mocnego, to żebym mu powiedział. Mówię. Z początku jest sceptyczny, słucha uważnie i widzę, jak stara się zrozumieć klucz sprawy i zastanawia się, czy da […]

Czytaj dalej

  Więc przyszłaś. To dobrze. Długo kazałaś na siebie czekać. Wkurzyłem się na ciebie. Ale w końcu przyszłaś. Siadaj. Na chwilę chociaż. Mamy przecież chwilę, prawda? Czekając na ciebie myślałem o swoim życiu. Starałem się przypomnieć sobie chwile i piękne i podłe. Swoją podłość też sobie uświadomiłem. Nie, nie, nie będę się tu kajał przed […]

Czytaj dalej