Bez kategorii

  Sobota. Wolna. Żadnych obowiązków. Pragnę, by była wyjątkowa. Zasłużyłem na to! Czuję dłonie słońca na policzku. Przeciągam się. O! Morning pride! Mężczyzna wraca do życia! Uśmiecham się zadowolony. Przedłużam chwilę wstania. Kokoszę się w łóżku, rozkosznie. Przewracam się na brzuch. Bodzie mnie coś w udo. Macam obce ciało. Ziemniak. Pies nie dojadł. Lepki i […]

Czytaj dalej

  Dziwnie. Jakby ktoś mnie obserwował. Obracam się na drugi bok i zakrywam. Niepokój włazi pod kołdrę. Wysuwam głowę i patrzę w okno. Świta. W mroku pokoju dostrzegam postać w fotelu. Przecieram oczy. Nie znika. Włosy w nieładzie, oczy rozbiegane, zęby pożółkłe i nierówne, ramiona spięte. Siedzi krzywo, z jedną nogą podciągniętą. Przemienia się. Część […]

Czytaj dalej

herbata zielona długo parzona dwie torebki melisy parzą się czekam na efekt zaklinam go jest przyszedł siedzi naprzeciw gapi się na mnie ma durną minę wkurza mnie uśmiecha się z przekąsem zaraz go walnę

Czytaj dalej

  Jak Wam opowiedzieć tę historię? Czy da się tego dokonać krótko, zwięźle? Wszak czasy takie, że dłuższych opowieści nikt nie czyta. Gdy nawet telefon nie służy już do rozmów, ginie tradycja ciągnących się powolnie opowieści, nie ma czasu na dygresje, wątki poboczne, refleksje. Teraz trzeba uważać na refluks! Czy działa jeszcze na ludzi hipnotyczny […]

Czytaj dalej

  Co za mgła! Gęsta, zwiewna, uroczysta! Aż chce się dziękować za tę wspaniałość. Tylko komu? No, to właśnie jest pułapka na niewiernych. Sięgam po telefon, aby zrobić zdjęcie. Kadruję przedzierające się światło, barwy liści wciąż szumiących niewyraźnie. Naciskam przycisk. „Brak miejsca.” – pojawia się komunikat na ekranie telefonu. Brak, wrak, srak, na opak — […]

Czytaj dalej

  Było upalnie, nieznośnie upalnie. Żar lał się na mnie i miasto. Idąc przez centrum zatrzymałem się przy wystawie zdjęć nienarodzonych dzieci. Obok stało dwóch łysych w czarnych koszulach. Pewnie pilnują, żeby nikt nie zniszczył zdjęć, gotowi do pałowania – pomyślałem. Czy oni coś więcej potrafią? — nagle taka myśl przyszła mi do głowy. — […]

Czytaj dalej

    wszystko płynie drzewo liście zima gwiezdny pył listy ciało dzika gdy MÓJ dom się spalił przestałem widzieć księżyc rozpostarłem ramiona i pozwoliłem odpływać wyczekiwanym listom ofiarowanym miłościom obiecanym rajom łzom płynącym ku mnie wysłuchanym modlitwom nim opuściłem ręce odpłynęło wiele może wszystko wszystko płynie utrata jest lepiej widzialna ból na horyzoncie życia namacalny […]

Czytaj dalej

 Bognie   Jeszcze podłoga! Płyn lawendowy powinien się dobrze komponować z kadzidłem sandałowym i świecami z… z… nie pamiętam, jaki to zapach, ale powinno być dobrze. Do dwudziestej trzydzieści na pewno zdążę. Ach, kwiaty! Bym zapomniał. Wazon. Gdzie jest wazon? No tak, zapomniałem, przecież stłukł się podczas sesji zdjęciowej. W co ja włożę kwiaty? Może […]

Czytaj dalej

 Gosi i jej synkowi   Tato, Tato, a to po co? Ano po to, by tu za to. A jak za to by tu, Tato? Ale to nie tu, lecz za to. A nie teraz za to, Tato? Nie, nie za to, a za tamto. A to po to ci też ono! Ono tutaj też […]

Czytaj dalej