(Bez tytułu)

   

  

Żanecie

      

Oddaj się moim oczom
Pozwól, by cię rozbierały
Jak kobietę na plaży, w autobusie, sklepie

Poczuj mój głód na piersiach
Pożądanie na biodrach
Zobacz fantazje w oczach

Stań ubrana
I poczuj się naga
Doznaj aktu
Okradania z szafażu

Stań nago
I poczuj się ubrana
Jakbym tylko ja widział ciebie prawdziwą

Potem pozwól moim dłoniom
Rozprowadzić podziw po skórze
Wetrzeć żądzę zdobywcy
Przechwycić oddech podniecenia

I oddaj mi się cała
Umieraj gwałtowną powolnością
By rano
Rozpustnie
Zaparzyć kawę