Autor

Popularne

Mężczyzna zrywający kwiatki

  Czy Białołęka to od białych łąk? Czasy mamy takie, że wystarczy zaguglać i godzinami zgłębiać wiedzę jednych lub głupotę innych. Ale czy prawdziwy mężczyzna powinien tak po prostu guglać? A gdzie wysiłek, pot i krew, heroizm?       ― A czy ja jestem mężczyzną, skoro zrywam kwiatki? ― zapytałem się w nagłym zdumieniu.     […]

Żegnaj laleczko, czyli koniec z tęsknotą za niemożliwym

  Brnę przez pozostałości po czterech dniach deszczu. Ani jednego suchego miejsca. Część czeka na słońce, część wartko spływa do rzeki. Myślę, jak się pogodzić z odrzuceniem? Co zrobić? Boli cholernie. Marzę, żeby spłynęło to ze mnie wreszcie i przyszedł spokój. Albo wyparowało. Wszystko jedno. Zostańmy przyjaciółmi – powiedziała. Kurwa, co to za przyjaźń, która […]

Melancholia

    A tak dobrze się ten dzień zapowiadał! Słoneczko nie za małe, nie za ciepłe, nie za nisko. Chmurki wełniane, czyste, lekkie. Ciekawa robota, fajne rzeczy do porobienia. A tu proszę, przyszła. Drzwi zamknięte, a weszła. W oknie szpara ledwie, dla wentylacji tylko, a jest. Siedzi. Krzesło sobie do stołu przyciągnęła i gapi się […]

Najnowsze wpisy

Wspólne majsterkowanie

 Gosi i jej synkowi   Tato, Tato, a to po co? Ano po to, by tu za to. A jak za to by tu, Tato? Ale to nie tu, lecz za to. A nie teraz za to, Tato? Nie, nie za to, a za tamto. A to po to ci też ono! Ono tutaj też […]

Noc

  Noc się kończy. Latarnia pochyla łeb i ogarnia tkliwie spojrzeniem, ze świtem podzieli się myślą. Domy prężą swe ściany i milczą, od lat przy tej samej drodze.   Gdzieś pewnie ktoś w oknie płacze w uśmiechu wspominając taką noc, jak ta.   Nie czekając na dzień, przyznaję się do winy, wyznaję Ci grzechy upragnione, […]

Już dobrze, dobrze już

  Zapis zeznania nr: 859/XI/99/C/02 Imię i Nazwisko: Adam Bartłomiej Stropek Urodzony: 14 marca 1959 w Ostródzie. Zamieszkały: Warszawa, ul. Włodarzewska Stan cywilny: żonaty Wykształcenie: wyższe     To wszystko jest nie tak, jak myślicie. Ja naprawdę chciałem zrobić coś dobrego… Ale, dobrze. Będzie po kolei. Najpierw muszę wyjaśnić od początku, jak to było. Od […]

Spotkanie z H.

  Spotkanie z H   Rok temu, na wiosnę jakoś, cudnie pachniała ziemia po deszczu! Ta woń świdrowała moje zmysły, rozstrajała i nastrajała. Spacerowałem z psem wzdłuż brzegu rzeki. Przedzierałem się przez zarośnięte pokrzywą przestrzenie, szukałem starych ścieżek, przeskakiwałem słabe drzewa i nie mogłem się nasycić wiosną. Gdy tak się upajałem i unosiłem w zmysłach, […]

Na początek

  Wiele myśli deformuje mi czaszkę od środka, więc w trosce o jej i tak dziwny kształt, co jakiś czas będę wystawiał niektóre z nich na światło. Raz będą w piżamie, czasem w stroju wieczorowym, innym razem w przebraniu, masce, albo w przenośni, przewrotnie. Zauważyłem, że często je gubię, choć wprawiają mnie w osłupienie podczas spacerów […]