Autor

Popularne

Mężczyzna zrywający kwiatki

  Czy Białołęka to od białych łąk? Czasy mamy takie, że wystarczy zaguglać i godzinami zgłębiać wiedzę jednych lub głupotę innych. Ale czy prawdziwy mężczyzna powinien tak po prostu guglać? A gdzie wysiłek, pot i krew, heroizm?       ― A czy ja jestem mężczyzną, skoro zrywam kwiatki? ― zapytałem się w nagłym zdumieniu.     […]

Żegnaj laleczko, czyli koniec z tęsknotą za niemożliwym

  Brnę przez pozostałości po czterech dniach deszczu. Ani jednego suchego miejsca. Część czeka na słońce, część wartko spływa do rzeki. Myślę, jak się pogodzić z odrzuceniem? Co zrobić? Boli cholernie. Marzę, żeby spłynęło to ze mnie wreszcie i przyszedł spokój. Albo wyparowało. Wszystko jedno. Zostańmy przyjaciółmi – powiedziała. Kurwa, co to za przyjaźń, która […]

Melancholia

    A tak dobrze się ten dzień zapowiadał! Słoneczko nie za małe, nie za ciepłe, nie za nisko. Chmurki wełniane, czyste, lekkie. Ciekawa robota, fajne rzeczy do porobienia. A tu proszę, przyszła. Drzwi zamknięte, a weszła. W oknie szpara ledwie, dla wentylacji tylko, a jest. Siedzi. Krzesło sobie do stołu przyciągnęła i gapi się […]

Najnowsze wpisy

Odszedł Bóg, niech żyje Bóg

  Wieczór okazał się bardzo miły, więc wróciłem z nim do domu. Odstawił buty, zamknął sweter w szafie, włączył lampę, radio. Zaproponował herbatę, ale wolałem piwo. Wskazał na fotel, szklankę postawił na stoliku obok. W radiu Einaudi przebiegał po klawiszach, za oknem chmury udawały różowego bałwana. Farba na ścianach dawała wyraźne oznaki znużenia, krzesło szczerzyło […]

Miłość czy chuć

  Poetą się bywa, tak? No to postanowiłem pobyć i napisałem wiersz:   KOLEKCJONER   W sednie codzienności Przechodząc w pośpiechu Zauważyłem Siedziała Brudna Obszarpana Z siniakami Przezroczysta Miłość Czekając Końca Szansy Zapałki Potopu Ktoś wyrzucił Z domu Pędzącego auta Może sama odeszła Stara Niemodna Niepotrzebna Przeszkadzająca Zaniosłem do domu Ułożyłem na parapecie Przy oknie […]

Pianissimo

  Pomyślałem, że nocny spacer po mieście dobrze mi zrobi. Zmęczenie po całym dniu pracy zwiotczyło mi kolana, zgarbiło. Koniec maratonu nagrań sprawił, że nie miałem siły siąść za kierownicą. Szedłem Alejami Jerozolimskimi w kierunku Wisły. Ocalone z wojennej i komunistycznej pożogi kamienice łagodziły szczypanie podrażnionych oczu. Szkoda, że nie odbudowano miasta takim, jakie było – […]

Szpilka

  1 Przytulność kawiarni rozleniwiła go. Dobre espresso ogrzewało duszę, przez szybę słońce przyjemnie łechtało skórę. Patrząc na zatłoczoną ulicę w centrum Lublina, uświadomił sobie, jak bardzo nie chce wracać do domu. Wyjął smartfona, w Google Maps obejrzał okolicę. Wioska Okuninka! Ile to lat? Dwadzieścia? Trzydzieści? Więcej? Powiedzmy… o wyraźne zakola, dwa małżeństwa i kilka […]

Czekając na dobry tytuł

  Rozdział pierwszy, w którym poznajemy profesora i czekamy na arcyważne wydarzenie   W zasadzie można powiedzieć, że nasz bohater nie jest już człowiekiem młodym, tak, można, ale twierdzić, że jest stary, to, naszym zdaniem, mocna przesada. Wszedł w drugą połowę piątej dekady życia i choć wszelkie znaki na ciele oraz duszy świadczą temu unisono, […]

Ablucja

Ablucja

    ― Boże! Jak mi się nic nie chce! ― Ziewnąłem i podrapałem głowę, rozglądając się wkoło. ― Żebyś ty wiedział, jak mi się nic nie chce, to byś tak nie bluźnił ― Wybełkotał zaspany Mójboże. Leżał na półce, wbijając nos w „Anioły i demony”. Poprawił się, owinął szczelniej białą szatą i zaczął nowe […]

Stary Rok, czyli o korzyściach z noszenia okularów

  Zziębnięty, walczący z wiatrem, chroniący oczy przed łupieżem grudnia – dzień odchodził w pośpiechu. Zmierzch zapalił lampę nad kuchennym stołem, grzał dłonie o kaloryfer, wstawił wodę na herbatę. Z postanowieniem o konieczności uprzątnięcia kuchni i zastanowienia się nad przyszłością, usiadłem przy stole. Dopiero początek miesiąca, a wszystko idzie jak po grudzie. Strach myśleć, co przyniesie […]

Nie wyrzucajcie dziur

  Trach! Poczułem to. Spieszę się, więc muszę podjąć decyzję szybko. Podjąłem. Ściągam buty, wyciągam z szuflady inną parę skarpetek. Już mam zdjąć tę z dziurą, serce mi mięknie. Mam wyrzucić? Ale co konkretnie? Dziurę, czy skarpetkę z dziurą? W dawnych czasach nie wyrzucało się skarpetek. Znaczy też, ale nie z powodu jednej dziury. Wtedy […]

Babie lato, Babia jesień

  Opowieść fantastyczna.   Osoby: Facetbuk Barba – mała, nie większa od dłoni, żyjąca na regale z książkami w pokoju Facetbuka, bohaterka kilku miniatur Kot Fantazyl – kot z fantazją   To ma być wrzesień? Godzina osiemnasta, dwadzieścia siedem stopni. Słońce wściekłe. Tuż nad wodą wisi, a jeszcze skwierczy. A tak chciałem posiedzieć sobie cichutko, […]

Depresja

    Adasiu, proszę cię, uspokój się. Już siódmą godzinę piszesz jeden akapit. Zostaw to. Odłóż telefon, wyłącz komputer. Chciałeś jeszcze coś zrobić, tak? Jaki ty dzielny jesteś, Adasiu. Ale to wszystko bez sensu, przecież wiesz. Siadaj. Daj już spokój i z pracą, i ze wszystkim. Siadaj. Posiedź sobie. I tak nie ma sensu. Wszystko […]