Autor

Popularne

Mężczyzna zrywający kwiatki

  Czy Białołęka to od białych łąk? Czasy mamy takie, że wystarczy zaguglać i godzinami zgłębiać wiedzę jednych lub głupotę innych. Ale czy prawdziwy mężczyzna powinien tak po prostu guglać? A gdzie wysiłek, pot i krew, heroizm?       ― A czy ja jestem mężczyzną, skoro zrywam kwiatki? ― zapytałem się w nagłym zdumieniu.     […]

Żegnaj laleczko, czyli koniec z tęsknotą za niemożliwym

  Brnę przez pozostałości po czterech dniach deszczu. Ani jednego suchego miejsca. Część czeka na słońce, część wartko spływa do rzeki. Myślę, jak się pogodzić z odrzuceniem? Co zrobić? Boli cholernie. Marzę, żeby spłynęło to ze mnie wreszcie i przyszedł spokój. Albo wyparowało. Wszystko jedno. Zostańmy przyjaciółmi – powiedziała. Kurwa, co to za przyjaźń, która […]

Melancholia

    A tak dobrze się ten dzień zapowiadał! Słoneczko nie za małe, nie za ciepłe, nie za nisko. Chmurki wełniane, czyste, lekkie. Ciekawa robota, fajne rzeczy do porobienia. A tu proszę, przyszła. Drzwi zamknięte, a weszła. W oknie szpara ledwie, dla wentylacji tylko, a jest. Siedzi. Krzesło sobie do stołu przyciągnęła i gapi się […]

Najnowsze wpisy

Mięśniak w barze (Część I większej całości)

  Obudził mnie chłód. Leżałem nagi obok zawiniętej w kołdrę Beaty. Spała na boku, głęboko i spokojnie oddychając. Poznaliśmy się niedawno w moim barze. Zaczęło się jak zwykle: luźna gadka o niczym, czyli podświadomy taniec godowy, po pierwszym drinku refleksje o życiu, po drugim żal straconego czasu, po trzecim bezpośredniość. Oboje wolni, w wieku sprzyjającym pośpiechowi […]

Wigilia Nieproszonych

  Zdumiewająca jest niemoc słońca względem chmur. Panująca od miesiąca szaruga zlizuje kontury, tnie wieżowce, pożera drzewa. A dziś Wigilia. Aluminiowa w kolorze i smaku. Która to z kolei bez śniegu? Nie liczyłem, ale dawno nie było biało na święta. Padający czwarty dzień deszcz wypłukał ze mnie radość i nadzieję. Kolejny grudzień wcisnął głębiej zadrę […]

Każdy ma takiego boga, na jakiego zasłużył

    O, lenistwo wspaniałe. Jakże ty miłe jesteś, ten tylko to pojmie, kto musi cię zwalczyć. I im usilniej walczy, tym droższy twój koc spokoju, piana ukojenia. Wielbię cię, szanuję, dary w hołdzie składam i, byś mnie nie opuszczało, błagam.       No dobra, dosyć tej grafomanii, miseczka sama się nie zapełni i na koncie […]

Bez tytułu

  I co, Panie Człowiek, Jak życie bez? Brak słonym chłodem przejmuje, gdy starasz się go objąć pocieszająco. Ujmujesz rękę i ignorujesz, Jak bardzo jest nieczuły. Bierzesz następne jest w ramiona, Z garbem pogody ducha, Zachwianą zgodą na kolejny brak. Ech, Panie Człowiek, jakie to ludzkie. Przez zdjęcie patrzysz w zaświaty, Wznosisz kieliszek czystej za […]

Ciężar wagi problemu

    Dżyzys, jak ja go nienawidzę. W życiu nie miałem tak upierdliwego. Umarłego by obudził. Poprzednich też nie kochałem. Co prawda często ich nie słyszałem, ale były subtelniejsze, bardziej… wyrozumiałe. Czy nie mogłyby mnie budzić ptaki? Nie, lepiej nie, bo bym je wystrzelał. Więc co? Jakie rozwiązanie? Lepiej już ten jazgoczący budzik, przynajmniej mogę […]

Prostota życia, czyli jak nie wpaść w sieć z muchą

  Opowiadanie z cyklu: Dyskusja z osobami monologu wewnętrznego – patrz http://facetbuk.pl/osoby-i-glosy/   W szyby deszcz dzwoni jesienny. Środek dnia a ciemno, ponuro. Siedzę w fotelu z książką i obserwuję muchę. Schroniła się na jesień i zimę? Ile żyją muchy? Miesiąc chyba. W domach dłużej, bo zapadają w anabiozę. Ta nie wygląda na uśpioną. Wesoło skacze […]

Odszedł Bóg, niech żyje Bóg

  Wieczór okazał się bardzo miły, więc wróciłem z nim do domu. Odstawił buty, zamknął sweter w szafie, włączył lampę, radio. Zaproponował herbatę, ale wolałem piwo. Wskazał na fotel, szklankę postawił na stoliku obok. W radiu Einaudi przebiegał po klawiszach, za oknem chmury udawały różowego bałwana. Farba na ścianach dawała wyraźne oznaki znużenia, krzesło szczerzyło […]

Miłość czy chuć

  Poetą się bywa, tak? No to postanowiłem pobyć i napisałem wiersz:   KOLEKCJONER   W sednie codzienności Przechodząc w pośpiechu Zauważyłem Siedziała Brudna Obszarpana Z siniakami Przezroczysta Miłość Czekając Końca Szansy Zapałki Potopu Ktoś wyrzucił Z domu Pędzącego auta Może sama odeszła Stara Niemodna Niepotrzebna Przeszkadzająca Zaniosłem do domu Ułożyłem na parapecie Przy oknie […]

Pianissimo

  Pomyślałem, że nocny spacer po mieście dobrze mi zrobi. Zmęczenie po całym dniu pracy zwiotczyło mi kolana, zgarbiło. Koniec maratonu nagrań sprawił, że nie miałem siły siąść za kierownicą. Szedłem Alejami Jerozolimskimi w kierunku Wisły. Ocalone z wojennej i komunistycznej pożogi kamienice łagodziły szczypanie podrażnionych oczu. Szkoda, że nie odbudowano miasta takim, jakie było – […]

Szpilka

  1 Przytulność kawiarni rozleniwiła go. Dobre espresso ogrzewało duszę, przez szybę słońce przyjemnie łechtało skórę. Patrząc na zatłoczoną ulicę w centrum Lublina, uświadomił sobie, jak bardzo nie chce wracać do domu. Wyjął smartfona, w Google Maps obejrzał okolicę. Wioska Okuninka! Ile to lat? Dwadzieścia? Trzydzieści? Więcej? Powiedzmy… o wyraźne zakola, dwa małżeństwa i kilka […]