Archiwum: Listopad 2017

    O, lenistwo wspaniałe. Jakże ty miłe jesteś, ten tylko to pojmie, kto musi cię zwalczyć. I im usilniej walczy, tym droższy twój koc spokoju, piana ukojenia. Wielbię cię, szanuję, dary w hołdzie składam i, byś mnie nie opuszczało, błagam.       No dobra, dosyć tej grafomanii, miseczka sama się nie zapełni i na koncie […]

Czytaj dalej

  I co, Panie Człowiek, Jak życie bez? Brak słonym chłodem przejmuje, gdy starasz się go objąć pocieszająco. Ujmujesz rękę i ignorujesz, Jak bardzo jest nieczuły. Bierzesz następne jest w ramiona, Z garbem pogody ducha, Zachwianą zgodą na kolejny brak. Ech, Panie Człowiek, jakie to ludzkie. Przez zdjęcie patrzysz w zaświaty, Wznosisz kieliszek czystej za […]

Czytaj dalej