Archiwum: Kwiecień 2014

    I Przyglądam mu się z ukrycia. Chcę go dopaść. Jestem zdecydowany, nie zawaham się. Z początku był bardzo Homerowy, nierzeczywisty, ulotny, wyrosły z tęsknoty, a teraz chcę, by skoczył mi na pierś, chwycił za szyję i dobył strzały. Podkradam się. Staram się być niewidzialny, niesłyszalny. Jestem niczym snajper w pełnym kamuflażu. Przemieszczam się […]

Czytaj dalej

  Miałem dziś ochotę na fasolę Na miękką, soczystą, gotowaną fasolę Kupiłem kilogram i miałem fasolę I wstawiłem na ogień fasolę I gotowałem spokojnie fasolę I przyjaciel miał ochotę na fasolę Dla nas obu gotowałem fasolę I brat miał ochotę na fasolę I dla trzech nas gotowałem fasolę A długo gotowałem tę fasolę Przyjaciel nie […]

Czytaj dalej

  I przyszedł do Pana Pies I spojrzał Pan na Psa I ugryzł Pan Psa I szczęliwy był Pies I szczęsliwy był Pan

Czytaj dalej

  Wiosna? Ach, to ty? Wróciłem późno i zmęczony. Zapaliłem lampkę i klapnąłem na fotel. Objął mnie czule. Zamknąłem oczy i w zaufaniu oddałem się jego przepastności. — Nareszcie w domu — mruknąłem do siebie. — Nareszcie spokój i cisza. Nie wybrzmiało mi w głowie jeszcze ostatnie słowo, gdy usłyszałem coś w rodzaju chlupania. Otworzyłem […]

Czytaj dalej